Pracujemy na pełnych mocach

2021-10-10
Pracujemy na pełnych mocach

Rozmowa z Pawłem Ruteckim, dyrektorem ds. rozwoju i inwestycji Gränges Konin.

Początek 2021 r. jest niezwykle korzystny dla sektora przemysłowego w Polsce, ale też w Europie i na świecie. Rośnie popyt zarówno na surowce, jak i wyroby gotowe. Czy trend ten dotyczy także sektora wyrobów płaskich z aluminium?

Tak. Obserwujemy mocne odbicie w sektorze aluminiowych wyrobów przetworzonych, popyt na walcowane wyroby płaskie zdecydowanie rośnie. Zapotrzebowanie jest bez wątpienia wyższe niż w okresie sprzed wybuchu pandemii Covid-19.

Jakie czynniki, Pana zdaniem, najbardziej nakręcają koniunkturę w branży?

Musimy pamiętać, że aluminium jest wciąż postrzegane jako metal innowacyjny, który dzięki swym właściwościom znajduje zastosowania w niemal każdej dziedzinie przemysłu. Liczba zastosowań aluminium rośnie. Niezmiennie jednak głównym motorem napędzającym koniunkturę w branży jest segment motoryzacyjny. Ograniczenie emisji zanieczyszczeń jest od wielu lat priorytetem producentów aut, autobusów czy też samochodów ciężarowych. Cel ten realizowany jest poprzez zastępowanie elementów stalowych lekkimi komponentami ze stopów aluminium.

Dużym wsparciem dla branży jest wzrost produkcji samochodów elektrycznych. Widzimy w tym segmencie bardzo duży potencjał zastosowania aluminium ze względu na wymagania lekkiej karoserii oraz konstrukcji. Aluminium odgrywa również bardzo ważną rolę w systemie chłodzenia baterii, ale także budowy całej konstrukcji systemu zasilania. Gränges Konin prowadzi specjalistyczne projekty badawczo-rozwojowe w każdej z wymienionych aplikacji.

W jakim stopniu obłożone są aktualnie moce wytwórcze spółki?

Dziś pracujemy na pełnych mocach produkcyjnych. Także w całym 2021 r. planowane jest pełne wykorzystanie naszych zdolności wytwórczych. Z niecierpliwością wyczekujemy zakończenia prowadzonych obecnie projektów inwestycyjnych, które pozwolą na wzrost mocy przetwórczych zakładu.

Z jakimi wynikami zakończyli Państwo 2020 r.?

Poprzedni rok był bardzo trudny dla sektora aluminium. Mogę jednak powiedzieć, że w porównaniu z całą branżą wyrobów walcowanych Gränges Konin wykazał się dużo większą odpornością na uderzenie pandemii. Jest to zasługa naszego specyficznego modelu operacyjnego. Posiadamy mocno zdywersyfikowany portfel produktowy – dostarczamy nasze wyroby do wielu branż, m.in. motoryzacyjnej, przemysłu opakowaniowego, elektrotechnicznego, dla producentów konstrukcji czy też firm budowlanych. Dla wielu naszych odbiorców jesteśmy partnerem biznesowym pierwszego wyboru. W sytuacjach kryzysowych nasi klienci redukują wolumeny zakupowe mniejszych, alternatywnych dostawców.

Sprzedaż naszych produktów w 2020 r. zamknęliśmy na poziomie 90 tys. ton, czyli o 9 tys. ton mniej w stosunku do roku poprzedniego. Wynik operacyjny uzyskaliśmy na poziomie proporcjonalnym do wolumenu sprzedażowego.

Na jakim etapie jest konsolidacja Aluminium Konin z grupą Gränges – nowym właścicielem polskiego zakładu?

Proces konsolidacji trwa – prowadzimy w Koninie wdrażanie standardów grupy we wszystkich obszarach działalności.

Gränges posiada ponad 100-letnie doświadczenie w sektorze aluminium. W kluczowych obszarach naszej produkcji powołaliśmy specjalne zespoły, które poprzez wymianę myśli technicznej oraz wymianę doświadczeń udoskonalają obecnie prowadzone procesy, podnoszą ich wydajność.

Jakie zauważa Pan główne korzyści wynikające z pozyskania przez Aluminium Konin nowego właściciela?

Korzyści jest naprawdę wiele. Zacznę od umocnienia naszej pozycji rynkowej – całkowita zdolność wytwórcza grupy Gränges to ponad 500 tys. ton wyrobów walcowanych. Nasza siła oddziaływania na rynek wyrobów płaskich zdecydowanie wzrosła. Połączenie spółek wprowadziło również dywersyfikację geograficzną – Gränges posiada dziś zakłady produkcyjne w Europie, Stanach Zjednoczonych oraz w Azji. Grupa charakteryzuje się bardzo stabilną sytuacją finansową, co pozwala zarówno na realizację obecnych projektów inwestycyjnych, jak i budowanie strategii rozwoju na kolejne lata.

Należy również nadmienić, że Gränges posiada kompleksową strategię zrównoważonego rozwoju z dobrze zdefiniowanymi celami i zadaniami. Zakład w Koninie stał się właśnie częścią tej strategii.

Jaką rolę w strategii grupy Gränges odgrywać będzie Aluminium Konin?

Przejęcie zakładu w Koninie to przede wszystkim rozszerzenie portfela sprzedażowego całej grupy, a także zdobywanie nowych rynków. Gränges Konin posiada dziś silną pozycję rynkową w sektorze opakowaniowym, motoryzacyjnym oraz konstrukcyjnym i budowlanym. Przez ostatnie lata zwiększamy produkcję blach dla przemysłu opakowaniowego, a także rozwijamy się w stopach aluminium-magnez. W obu obszarach prowadzimy wiele prac B+R. Jest to nowa przestrzeń działalności grupy Gränges.

Nie mogę nie wspomnieć o dalszym umacnianiu pozycji rynkowej w segmencie wymienników ciepła, w którym grupa Gränges jest dziś liderem (zarówno w produkcji taśm na samochodowe, jak i przemysłowe wymienniki ciepła). Po włączeniu Konina do struktur organizacyjnych Gränges pokrywa 20 proc. globalnego zapotrzebowania w tym sektorze.

Proszę przypomnieć, na jakim etapie jest realizacja planu inwestycyjnego w Państwa firmie. Czego pod względem rozwoju mocy wytwórczych można się jeszcze spodziewać w najbliższym czasie?

W tym roku zakończymy dwa główne projekty inwestycyjne. Uruchomimy nowy węzeł topielno-odlewniczy o mocy 60 tys. ton, a także rozpoczniemy produkcję na nowej walcarce zimnej. Zakończenie tych zadań pozwoli na zwiększenie mocy produkcyjnych w obu wydziałach: odlewni i walcowni. Obecnie prowadzimy rozmowy techniczno-handlowe z naszymi partnerami biznesowymi dotyczące dostaw maszyn do obróbki końcowej taśm. Zasadniczym celem realizacji całego programu rozwoju jest podniesienie mocy produkcyjnych do 140 tys. ton płaskich wyrobów walcowanych.

Rozmawiał: NS

Rozmowa została opublikowana w magazynie „Nowa Stal” (marzec 2021 r.)

3
hydro
2
extral
Aliplast
1