Zawarta pod koniec stycznia 2026 r. umowa o wolnym handlu między UE a Indiami przewiduje pełne otwarcie rynku Wspólnoty na import aluminium z Indii. To kolejny krok w kierunku deindustrializacji Europy – czytamy w liście Polskiego Stowarzyszenia Aluminium skierowanym do Andrzeja Domańskiego, ministra finansów i gospodarki.
„Chociaż zgadzamy się z potrzebą dywersyfikacji relacji handlowych, jakie prowadzi UE, to uważamy, że cel ten nie powinien być realizowany kosztem sektorów strategicznych, takich jak branża aluminium” – czytamy we wspomnianym liście.
Jego autorzy wyjaśniają, że Indie, po Chinach, są drugim co do wielkości producentem aluminium pierwotnego na świecie. Ponadto, kraj ten umieszcza przemysł aluminiowy w centrum swojej strategii gospodarczej. Warto jednocześnie zaznaczyć, że działalność przemysłowa w Indiach w dużym stopniu bazuje na energii elektrycznej wytwarzanej z węgla, nie podlega też tak wysokim standardom środowiskowym i pracowniczym, jak te obowiązujące w krajach Unii Europejskiej.
„Wspomniana umowa, jeżeli wejdzie w życie, stanowi kolejny krok w kierunku deindustrializacji Europy, co stoi w jaskrawej sprzeczności z celami, jakie wytyczyła sobie UE. Jest to tym bardziej niepokojące, że równolegle negocjowane są analogiczne umowy z innymi krajami, jak Indonezja, Malezja czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Wszystkie one są znaczącymi globalnymi dostawcami aluminium” – piszą autorzy listu.
Polskie Stowarzyszenie Aluminium apeluje do polskiego rządu o wezwanie UE do szybkiego przeprowadzenia oceny wpływu umowy z Indiami na europejski przemysł aluminiowy oraz do podjęcia pilnych i zdecydowanych działań w celu zapobieżenia nieodwracalnym szkodom.
Negocjacje umowy o wolnym handlu (FTA) między UE i Indiami trwały od 2007 r. z przerwą w latach 2013 – 2022. Wejście w życie umowy nastąpi po przyjęciu jej przez Parlament Europejski i Radę UE oraz stronę indyjską, co może nastąpić najwcześniej pod koniec 2026 r.
Pełna treść listu dostępna jest poniżej.